Banki wydają biliony, aby utrzymać system finansjery

Euro-Dolar

Nie da rady inaczej. Jeżeli ktoś nawołuje do zaprzestania druku pieniądza przez system finansjery, to albo jest maniakiem intelektualnym albo terrorystą finansowym.

Nie można zaprzestać druku, ponieważ w krótkim czasie to wszystko zawali się. Będzie większa zapaść, niż miało to miejsce w 2008 roku, kiedy większość Polaków nie odczuła negatywnych zmian.

Banki kupują na oślep

Pięć banków od początku 2017 roku zakupiło aktywa za sumę milion milionów USD, czyli biliona dolarów. Dodatkowo bank Unii Europejskiej skupuje aktywa z rynku za 60 mln euro miesięcznie, do tego bank Japonii skupuje własne obligacje 10-letnie, by nie zdrożały i nie wiemy czy finansjera nie wrzuca na rynek lewe pieniądze.

Po co co wszystko?

Aby nie upadł jedyny system finansowo – kredytowy zarządzany przez międzynarodową finansjerę. Dodam, że finansjera ma monopol na finanse świata. Posiada główną walutę, która daje jej siłę i władzę.

Tą walutą nie jest powoli upadający dolar tylko kredyt.

Kredyt mogą kreować tylko banki należące do systemu finansjery. Kredyt jest jedynym pieniądzem dostarczanym na rynek w większości krajów świata.

Kto reguluje podażą pieniądza czyli ilością pieniądza na rynku, ten zarządza danym państwem.

W Polsce NBP dostarcza na rynek około 10 procent pieniądza, 90% otrzymujemy z kredytów. Kredytami zarządzają banki, a banki działają na licencji systemu finansjery.

Więc kto zarządza polską gospodarką?

Skutki upadku systemu finansjery

Nie ważne czy obligacje, akcje, czy setki innych aktywów skupują z rynku banki, korporacje, MFW czy inne ukryte organy finansjery.

Jeżeli nie będą tworzyć sztucznego ruchu na rynku finansowym, to system padnie, zbankrutuje.

Nikt nie chce stracić pracy, nie dostać wynagrodzenia, stracić dom/samochód, bo banki wypowiadają umowy kredytowe, stracić oszczędności, bo banki zgodnie z dyrektywą unijną „bail in” ukradną pieniądze z twojego konta bankowego.

Nie chciałbyś pójść do sklepu i dostać oczopląsu, kiedy ceny wzrosną kilkaset razy.

To są efekty upadku systemu finansjery.

Polska nie jest w ogóle przygotowana na taki scenariusz. Jesteśmy w 100 procentach powiązani z systemem finansjery. Nie mamy żadnych narzędzi, żeby się obronić: żadnych.

Ani drugiej waluty, ani nie regulujemy podażą złotówki, ani nie możemy drukować złotówki, ani nie mamy dużych rezerw w złocie, ani nie wydobywamy naszych olbrzymich zasobów ropy i gazu większych od zasobów Arabii Saudyjskiej i USA.

Kiedy tylko system finansjery będzie padał na kolana, to Polacy razem z nim.

To są tematy, którymi powinien zająć się sejm, rząd, prezydent, politycy.

Bo czasu coraz mniej.

Finansjera rzuca na rynek wszystko co ma.

A to oznacza ich końcówkę rządów…

A my dokładnie wiemy, że drukiem pieniądza nie uratujesz systemu finansowego.

Gdyby tak było to Zimbabwe byłaby najbogatszym krajem świata, a jest… bankrutem.

Czas na publiczną debatę:

„Jak Polska będzie funkcjonować po upadku systemu międzynarodowej finansjery?”.

źródło: bankier.pl

 

Brzoza Robert RobertBrzoza.pl Polski Portal Informacyjny

Formularz z NeTeS



Link: „US dollars and Euros – cash banknotes” (CC BY 2.0) by Mark Hodson Photos

One Response to “Banki wydają biliony, aby utrzymać system finansjery”

  • walldek on 4 maja 2017

    Byłem niedawno w USA odwiedzic rodzine Los Angeles,zobaczyłem ze USA to upadajacy kolos,ludzie mieszkaja na przedmiesciach w kartonowych domkach w tysiacach albo setkach tysiecy,amerykanie dostaja bony zywnosciowe bo nie ma pracy,opieki zdrowotnej i przysłosci chyba ze praca MC donalds,ten kraj upada! Bylem w szoku to koniec tej korproacji,oni chca ja doprowadzic do bankructwa i tyle.Finasnjera pewie sie przeniesie bad zjuz przenosi w inne miejsce.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *