Bitwa mocarstw o światową dominację: ukryte cele wojny w Syrii

ISIS

Kraje na Bliskim Wschodzie dzielą się na Szyitów (Iran, Irak, Bahrajn, Azerbejdżan i Liban), Alawitów w Syrii oraz na Sunnitów (wszystkie inne państwa od Turcji po Indie w tym Arabia Saudyjska, Kuwejt, Katar).

Oba wyznania pozostają jednak w obrębie religii islamu.

Większość stanowią sunnici, których jest około 85% wyznawców islamu. W krajach, których panuje Sunnizm prześladują Szyitów. Nie posiadają oni tych samych praw co sunnici.

W Arabii Saudyjskiej panuje Wahabizm. Kraj ten jest największym „sponsorem” sunnickim, a przede wszystkim, Wahabizmu. Budują oni na całym świecie meczety oraz madrasy (szkoły sunnickie). Wahabizm oznacza rządzenie poprzez argument siły i przestrzegania prawa szariatu.

Plany USA wobec Bliskiego Wschodu

Federacja Rosyjska jest dostawcą gazu dla całej Europy. Eksport źródeł energetycznych stanowi lekko ponad 20% przychodów budżetowych Rosji (stanowi 50% budżetu – Robert B.) oraz uzależnia kraje europejskie od dostaw rosyjskiego gazu. Amerykanie pragną konkurować z Rosją i mieć Europę „na wyłączność” w swojej strefie wpływów.

W tym celu powstały plany osłabienia pozycji Rosji poprzez nowe źródła dostaw gazu i ropy.

Posiadaczem jednych z największych złóż gazu ziemnego jest Katar, a Arabia Saudyjska złóż ropy naftowej. Oba państwa są niezwykle przywiązane do Stanów Zjednoczonych.

Wykorzystując oba kraje, Amerykanie chcieli zwiększyć swoje wpływy w Europie i ugruntować je na Bliskim Wschodzie.

W 2009 roku rząd Kataru przedstawił światu plany zbudowania Gazociągu, który przechodzić będzie od Kataru przez Arabię Saudyjską, Jordanie, Syrię i Turcję wykorzystując Gazociąg Nabucco. Turcja będzie dystrybutorem na rynek europejski.

Włączone w ten projekt miały być również Azerbejdżan ze swoim gazociągiem TANAP, który miał być zasilany również gazem z Kazachstanu i Turkmenistanu. Również Egipt miał zasilać dostawy gazu dla tego gazociągu. Gaz ten byłby tańszy niż ówcześnie pozyskiwany przez Syrię od Rosjan, a to nie leżało w syryjskim interesie.

Prezydent Syrii, Bashar Al-Assad sprzeciwił się wizji amerykańskiej dominacji. Mniej więcej w tym samym czasie rozpoczęła się tzw. Wiosna Arabska, która obalała ówczesnych rządzących, w tym Kaddafiego.

W 2011 roku, tuż po rozpoczęciu wojny w Syrii, Assad podpisał umowy dotyczące budowy gazociągu z Iranem i Irakiem przeznaczonym na rynek wschodni, a także europejski. Byłby to najdłuższy gazociąg na Bliskim Wschodzie. Wartość tego przedsięwzięcia szacowano na 10 mld dolarów o przepustowości maksymalnej do 240 mld m3 rocznie!

Nord Stream po rozbudowaniu do Nord Stream 2 osiągnąłby przepustowość maksymalną do 120 mld m3 rocznie.

W maju 2007 roku ówczesny prezydent USA, George W. Bush jr. autoryzował operacje CIA przeciwko Iranowi.

Mówi się, że już w 2001 roku zostały zaplanowane sposoby destabilizacji Bliskiego Wschodu przez Stany Zjednoczone.

Konflikt syryjski został zaaranżowany przez Stany Zjednoczone, a ich wykonawcą był izraelski Mossad.

Po wyznaczeniu tzw. czerwonej linii przez Baracka Obamę, której nie może przekroczyć reżim Assada w związku z użyciem broni chemicznej. Powtórne jej użycie zaaranżował Mossad wynajmując syryjskich najemników do sprowokowania konfliktu globalnego i powtórnej obecności wojsk lądowych Stanów Zjednoczonych i ich koalicjantów.

Rosja ich jednak uprzedziła…

Na początku 2014 roku na Ukrainie wybuchł tzw. Euromajdan wspierany czynnie przez Stany Zjednoczone i popierany przez kraje zachodnie.

Również w 2014 roku rozpoczął się konflikt izraelsko-palestyński w Strefie Gazy, którą w kolejnych latach zaczął całkowicie okupować.

Izrael od 2014 roku zaczął bombardować Jemen bombami neutronowymi oraz Syrię. W grudniu tego roku, Syria na forum ONZ zażądał od ONZ nałożenia sankcji na Tel-Aviv, który przeprowadził naloty w pobliżu lotniska w Damaszku, a konkretnie Damas.

Jest to zbrodnia przeciwko ich suwerenności. Faktycznie ich celem było osłabienie arsenału Hezbollahu.

W 2015 roku, na spotkaniu w Szanghaju, Vladimir Putin oznajmił premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu, że nie będzie dalej tolerować izraelskich napaści na Syrię i odpowie na kolejny taki akt.

Przyśpieszył dostarczenie Iranowi rosyjskiego rakietowego kompleksu przeciwrakietowego S-300. Umowy zostały podpisane w 2007 roku, jednak w 2010 roku na Iran zostały nałożone sankcje przez ONZ, które również początkowo poparła Rosja ponieważ następowało zbliżenie rosyjsko-amerykańskie tzw. restart.

Destabilizacja na Bliskim Wschodzie

W mojej ocenie destabilizacja Bliskiego Wschodu zaczęła się od Wojny w Afganistanie, kiedy to Zbigniew Brzeziński, doradca prezydenta Cartera, wezwał do „świętej wojny” kraje arabskie i aktywnego wspierania Mudżahedinów.

Kraje arabskie widząc sukces w Afganistanie, upadek Związku Radzieckiego, co słusznie Putin nazwał „największą geopolityczną katastrofą XX wieku”. Społeczeństwo arabskie uwierzyło, że mogą sami stanowić o swojej przyszłości. Stworzyły siatki terrorystyczne, które powstały na zgliszczach końca wojny w Afganistanie. Przede wszystkim byli to wyszkoleni przez CIA Mudżahedini oraz osoby biorące udział w tej wojnie.

W Syrii widzimy pewną analogię działań. Mamy tyrana w osobie Assada, który uciska swój naród. Wojownikami o wolność tym razem okrzyknięto Wolną Armię Syrii, którzy byli i są szkoleni przez CIA, a koalicja Stanów Zjednoczonych dostarcza im wsparcie finansowe, logistyczne oraz broni.

Zupełnie tak samo jak w Wojnie Afgańskiej. Są to tzw. Umiarkowani Rebelianci. Jednak w jaki sposób rozróżnić takiego człowieka walczącego o wolność od terrorysty, który w jego mniemaniu również walczy o wolność?

Obaj również są przecież osobami wyznającymi islam, a jest to ważne.

Tzw. Państwo Islamskie wyznaje Wahabizm, i to w skrajnym jego wydaniu. Sam Wahabizm w sobie jest skrajną odmianą islamu. Oni walczą przeciwko wszystkim i wszystkiemu.

Mordują tzw. niewiernych, a także Szyitów czyli m. in. Irańczyków, Syryjczyków i Irakijczyków. Wolna Armia Syrii otwarcie przyznaje, że koordynuje swoje ataki z organizacją terrorystyczną Dżabat Al-Nusra, która to zawarła sojusz z ISIS.

W moim mniemaniu, wspieranie Wolnej Armii Syrii jest wspieraniem światowego terroryzmu. Istnieje pewna lista sporządzana przez Stany Zjednoczone. Widnieją na niej państwa wspierające terroryzm. Znajduje się na niej Afganistan, Iran, Syria, ale żadne państwo zachodnie.

Jak wiemy, siła Państwa Islamskiego wzrastała wraz z zajmowaniem terytoriów, które były bogate w ropę. Szacuje się, że dziennie zarabiali nawet do dwóch milionów dolarów.

Z jakiegoś źródła islamscy ekstremiści powinni czerpać zyski. Spokojnie to im wystarczało na opłacanie najemników, bo w ten sposób się prowadzi teraz wojny.

Tak samo robią Rosjanie i cała koalicja amerykańska, również wynajmują najemników.

Dlaczego jednak nikt nie potępił krajów handlujących z ISIS i nie nałożył na te kraje sankcji?

Igor Miasnikow – student trzeciego roku Międzynarodowych Stosunków Gospodarczych na wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu Gdańskiego.

źródło: historycznyambasador.com

Formularz z NeTeS



Link: „ISIL Flag” (CC BY-SA 2.0) by theglobalpanorama

Zapraszam do komentowania...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *