Drugie dno kolonizacji Ukrainy

ukraine700

Kiedy w listopadzie 2013 roku rozpoczęły się strajki w Kijowie, Ukraina miała podpisany kontrakt z Chinami na dzierżawę ziemi. Umowa obejmowała okres 50 lat. Chińczycy mieli do dyspozycji 3 mln ha ziemi. To jest 5% powierzchni kraju. Po rozpoczęciu Majdanu umowy zostały zerwane.

Ten arcyważny szczegół jest jednym z powodów wywołania wojny na Ukrainie.

Komu zależało na przejęciu ziem ukraińskich?

Zanim przejdziemy do ostatecznych wniosków przeanalizujmy kluczowy temat.

W dzisiejszych czasach olbrzymi problem mają wegetarianie. Jedząc duże ilości warzyw, ryb skazują siebie na ryzyko zachorowań nowotworowych. Posłużę się tutaj opiniami Marty z MartaBrzoza.pl i Jerzego Zięby z UkryteTerapie.pl.

Aby warzywa przedstawiały wartość dla naszego organizmu, potrzebują urodzajnych gleb bogatych w minerały. Obecne gleby są wyjałowione, pozbawione substancji odżywczych. Nawozi się je chemią, która oddziałuje rakotwórczo na życie każdego organizmu. To samo ma miejsce z rybami hodowanymi w stawach „komercyjnych”. Karmią je chemią, aby tylko odpowiednio szybko urosły. Efektem tego jest zawartość w nich metali ciężkich.

Rolnicy nie zastanawiają się nad skutkami. Robią to co ogólnie jest przyjęte za normę. W wielu częściach Polski koncern Monsanto nawiązał współpracę z rodzimymi firmami i pod ich szyldem sprzedaje super wydajne nawozy/nasiona.

Czym one się charakteryzują?

Są efektem ulepszeń laboratoryjnych czyli powszechnie zwane GMO. Charakteryzują się tym, że usypiają rozsądek rolników. W pierwszych latach przynoszą wyższe plony, ale jako silniejszy gatunek eliminują rodzime uprawy. Wypierają je i co najgorsze same się rozsiewają.

Kiedy rozmawiam z rolnikami, to otwarcie mówią: tu uprawiam dla siebie – bez nawozu, a tam na sprzedaż z nawozem. Ta niewiedza będzie ich dużo kosztować, ponieważ sami skazują siebie, swoją rodzinę, dzieci na poważne choroby.

Nie zdają sobie sprawy z tego, że nasiona GMO wyeliminują ich własne. Powstające chwasty można usunąć albo ręcznie albo poprzez nawozy Monsanto. Opryskując nimi pola, skazujesz siebie i nas wszystkich na śmiercionośne dawki metali ciężkich.

Zwierzę ma wątrobę, która do pewnego stopnia oczyści organizm z toksyn, roślina wszystkie metale ciężkie wchłania. Jedząc taką żywność, wprowadzasz do organizmu metale, które wywołują różnego rodzaju nowotwory.

Ilość zachorowań na raka ma zwiększyć się w kolejnych latach o 60%!

W każdej rodzinie, ludzie będą wcześnie umierać na nowotwory.

Wielu amerykańskich naukowców pisze wyraźnie:

„przegraliśmy z rakiem”.

Chemoterapia zabija, a nie leczy, operacje nie przynoszą skutku, leki dobijają. Długość życia osób po takich kuracjach spada do kilku lat życia. Jeżeli żyją dłużej, to jest to ułamek procenta.

Nikt, nigdy nie wynajdzie leku na raka, ponieważ nie ma takiej możliwości. Rak powstaje z różnych powodów. Najczęściej z toksyczności organizmu, z małej ilości witaminy D. Tylko, że onkologia nie oczyszcza organizmu z toksyn, nie zaleca witaminy D, C, które w wielu przypadkach eliminują raka.

Unia Europejska i sprowadzone przez polityków do kraju korporacje, zniszczyły polską żywność. Tylko w najbiedniejszych częściach Polski, jak na przykład na Podkarpaciu, można znaleźć bogate w minerały gleby.

Za komuny mieliśmy zdecydowanie zdrowszą żywność, ponieważ rolnik miał tylko pieniądze na naturalny nawóz czyli obornik. Dzisiaj wolą wysiewać gotową chemię, która niszczy ich i nasze zdrowie.

Przejdźmy do sedna sprawy

Ze względu na biedę, gleby ukraińskie są żyzne. Plony z takich pól są bogate w minerały. Po ich spożyciu organizm sam jest w stanie wyprodukować odpowiednie witaminy i minerały. Człowiek nie choruje na tzw. choroby cywilizacyjne, czyli choroby wyprodukowane przez koncerny farmaceutyczne. Nie potrzebuje lekarstw farmaceutycznych.

I tu jest problem…

W opinii światowej, Chińczycy uważani są za zdrowy naród ze względu na spożywanie dużej ilości ryżu. Niestety, nie jest to do końca prawdziwa opinia.

Prawda jest taka, że korporacje amerykańskie nie zdążyły jeszcze wyjałowić gleb chińskich.

Czy ktoś mówi o tym, że Chińczycy nie przyjęli w takim stopniu, jak w Polsce medycyny korporacyjnej, czytaj amerykańskiej?

Czy ktoś mówi o tym, że w Chinach są szpitale, które leczą raka i inne choroby wlewami z witaminy C?

Nie, główną przyczyną, którą podają kłamliwe media to: Chińczycy jedzą ryż i są zdrowi. Koniec kropka.

Problem jest znacznie głębszy

Odrzucenie Chińczyków od ukraińskich gleb, było głównym celem koncernów farmaceutycznych.

Sam pomyśl, co stałoby się gdyby Chińczycy masowo sprzedawali produkty z plonów ukraińskich?

Jeżeli nie wiesz jeszcze, jak ważne dla naszego zdrowia są minerały, odpowiednie dawki witamin, zakwaszenie żołądka, spożywanie soli bogatej w minerały i wiele innych rzeczy, to zaglądnij na blog Marty?

Ludzie zdrowieją z przeróżnych chorób tylko dlatego, że dostarczyli organizmowi odpowiednie ilości witamin i soli mineralnych. To nie jest bajka, to są fakty.

Przeziębienie czy grypę leczy się nie środkami farmaceutycznymi tylko witaminą C i to w przeciągu 24 godzin, a lekkie przeziębienie – kilku godzin. Wiem coś o tym, ponieważ sam tak robię.

Chińczycy swoimi produktami zalaliby nie tylko Polskę. Byłyby protesty, ale również „cudowne wyleczenia” z wielu chorób. Nagle okazałoby się, że cholesterol jest kłamliwą bajką i potężnym zyskiem dla firm medycznych. Informacja o zdrowych chińskich produktach, rozniosłaby się po całym świecie. Naukowcy musieliby się pochylić nad zbadaniem ich „cudowności”.

Nagle okazałoby się, że są… tylko bogate w minerały. To wszystko.

Wiele branż, które przynosi miliardy zysków koncernom medycznym – zbankrutowałoby.

Kto na to pozwoli?

.
. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. Nie chcesz stracić na inwestycjach? Chcesz dowiedzieć się co będzie z rublem, frankiem, dolarem? Nie wiesz jak założyć e-biznes? => MonitorowanieRynku.pl

.
Photo credit: The U.S. Army / Foter / CC BY

 

 Chcesz otrzymywać informacje o nowych artykułach !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłała Ci info o wielu ciekawych rzeczach.

Twoje dane są bezpieczne

9 Responses to “Drugie dno kolonizacji Ukrainy”

  • nadia on 19 marca 2015

    Co to za kontrakt na 50 lat, skoro mozna go zerwac w kazdej chwili? Jezeli te ziemie ukrainskie zostaly wydzierzawione Chinczykom na tak dlugi okres, to powinni chyba walczyc o swoje, czyz nie?

  • Robert on 19 marca 2015

    Nie wiem co to był za rodzaj umowy.
    Nie wiem również dlaczego siedzą cicho.

    Taka informacja pojawiła się wiele miesięcy temu.

  • Przemyslaw Mach on 19 marca 2015

    czemu Chiny milczą w sprawie ziem ukraińskich sprawa jest prosta zadajmy sobie pytanie kto stworzył Chiny a odpowiedz jest Zbigniew Brzeziński mówię o dzisiejszych Chinach jako potędze gospodarczej to więdz kto rządzi tym krajem Usrael więc o czym my tutaj mówimy a co do umów to sobie można je wsadzić gdzieś normalny kraj nie przestrzega zasad praw i umów proste

  • Grzegorz on 27 marca 2015

    Cześć, Robercie,

    pytanie, jak leczysz się witaminą C?

    Jakieś linki, albo lepiej opis własnych doświadczeń.

  • Mateusz on 15 kwietnia 2015

    Też mnie zastanawia mocno milczenie Chin w tej sprawie . Być może mają jakąś broń w zanadrzu .

  • basia on 18 lutego 2017

    Trzeba być bardzo młodym, i mieszczuchem, by nic nie wiedzieć o ilościach nawozów które szły do ziemi za czasów komuny, bo były tanie jak bułeczki. Dziś to się zmieniło, nawozy są bardzo drogie i nie każdego rolnika na nie stać. Na Podlasiu obserwuję powracające życie, powstające łąki, rewitalizację wielu terenów, większą dbałość o środowisko. Polscy rolnicy nie są tacy głupi, nie wierzę, że dadzą się Monsanto lub innym spryciarzom. W sobotę na bazarze widzę oblegane stoisko z ekologiczną żywnością, tego smaku i jakości nie da się podrobić, dlatego jestem spokojna. I jeszcze jedno, gleby nie są bardziej jałowe, po prostu poszukując nowych odmian zwracamy uwagę na wiele spraw tylko nie na ich skłonność do kumulowania witamin, jedynym wyjątkiem chyba od tej reguły jest marchew, ale tu kolor jest w korelacji do ilości beta karotenu.

  • Robert on 19 lutego 2017

    basia,

    bardzo dobrze, że są regiony, gdzie rolnicy dbają o ziemię bez nakazów unijnych.
    Jednak to nie jest cała Polska.
    Polskę przejęła Unia i narzuciła własne przepisy.

    Oczywiście, że Monsanto nie przejął całego kraju, tak jak w USA czy w biedniejszych krajach.
    Z tego co wiem to ma kilka spółek w Polsce pod różnymi nazwami.
    Apeluję o ostrożność.

  • PDGPS on 8 stycznia 2018

    Zwierzęta hodowlane także są zatruwane chemią, antybiotykami, hormonami wzrostu, hormonami stresu i wieloma innymi rzeczami. Więc nie sądzę, żeby wegetarianie byli bardziej narażeni na nowotwory niż mięsożercy. Wegetarianie nie spożywają też ryb, ryby spożywają tylko mięsożercy. Poza tym czym się różni niby dieta wegetarianina od „mięsożercy”? „Mięsożerca” przecież tak naprawdę jest wszystkożercą, spożywa w 90% to samo co wegetarianin, czyli zjada te same zatrute rośliny, dodatkowo zje tygodniowo kilogram zatrutego mięsa, wegetarianin zamiast tego zje tygodniowo kilogram zatrutej kaszy gryczanej. Na moją logikę jeśli chodzi o nowotwory ten rachunek nie będzie miał wielkiego wpływu. Naukowcy są tu chyba podzieleni jak każdej kwestii więc nam nie pomogą, ale patrząc na to jak wyglądają ludzie w Stanach Zjednoczonych gdzie ilość spożywanego mięsa jest dużo wyższa niż w Polsce, to wnioski raczej nasuwają się takie, że nie są to ludzie zdrowsi od nas i zatrute mięso ma na nas gorszy wpływ niż zatrute rośliny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *