Ba, my nawet mniej zarabiamy od zbankrutowanej Grecji

srebrny750

Druga waluta, czyli nowy system monetarny wraz z uregulowaniem podaży pieniądza jest kolejnym krokiem do odbudowy Polski.

Gdyby w obecnym czasie ekonomia była uczciwa, to wystarczyłaby złotówka do przeprowadzania transakcji handlowych. Niestety tak nie jest, dlatego musimy wdrożyć drugą walutę.

Należy zbudować system, do którego nie będą miały dostępu instytucje międzynarodowej finansjery.

Po co nam druga waluta?

Po co nam kolejny kłopot z mnogością ilości banknotów w portfelu?

Po co nam kolejny bałagan we wprowadzaniu nowych papierków?

Czy społeczeństwo to zaakceptuje?

Pierwszą walutą w Polsce jest złotówka

Tej sytuacji i jej roli nie zmieniamy. Za złotówkę można kupić każdy produkt w Polsce. Jest ona wymienialna na inną walutę światową. Tutaj nie ma kwestii spornych.

Druga waluta pełni trochę inną funkcję od pierwszej. Nazwijmy ją „srebrny”.

Pamiętasz rok 2007, kiedy nastąpił krach na rynku nieruchomości?

Pamiętasz rok 2001, kiedy pękła bańka firm internetowych?

Mnóstwo ludzi straciło biznesy, pracę. Bankrutując nie mogli spłacać kredytów, tracili budynki, domy, zdrowie.

Innymi słowy, każdy krach ekonomiczny jest nieszczęściem dla społeczeństwa.

Mało tego…

Weźmy pod uwagę obecne czasy.

Dlaczego po 25 latach reform, kolejnych pomysłów politycznych, nie możemy dorównać zarobkom w Niemczech?

Ba, my nawet mniej zarabiamy od zbankrutowanej Grecji.

Nie możemy winę przerzucić na jedną partię, ponieważ od 1990 roku wszystkie obecne partie parlamentarne tworzyły rząd: PO, SLD, PIS, PSL.

Wdrażały te systemy ekonomiczne, które istniały w USA czy w Niemczech. Innymi słowy robiły to, co nakazywali im międzynarodowi eksperci.

Co w takim razie nie wyszło?

Od 1989 roku borykamy się cały czas z jednym problemem. Żadna partia polityczna nie jest w stanie go rozwiązać. Tym problemem jest oddanie gospodarki w ręce systemu finansowo-kredytowego.

To instytucje takie jak: MFW, Bank światowy, BIS – Bank Rozrachunków Międzynarodowych, Unia Europejska decydują:

  • ile pieniędzy ma być w gospodarce?
  • Jakie przepisy mają obowiązywać w gospodarce?
  • Ile stopy procentowe mają wynosić?
  • Ile kredytów można udzielić?
  • Jakie branże należy sprzedać korporacjom międzynarodowym?

Oddane narzędzia i prawo decydowania o najważniejszych aspektach w gospodarce przez obce instytucje, skutecznie blokują wzrost najniższej krajowej i wysokość najniższych emerytur.

Do dzisiaj, żaden polityk nie rozwiązał i nie rozwiązuje najważniejszych spraw w gospodarce. To jest powód biedy najmniej zarabiających.

Na początku lat 90-tych wiedza polityków była mierna, dzisiaj wielu z nich zna prawdę o systemie finansowo-kredytowym, do którego Polska została wepchnięta siłą.

Zjawili się Amerykanie i podłączyli nas pod już istniejący system.

Skoro USA jest tak bogatym krajem, to dlaczego nie jest nim Polska, będąc w tym samym systemie, co nasz sojusznik?

Odpowiedź na to pytanie jest szersza. Będziesz dokładnie ją znać, kiedy przeczytasz wszystkie raporty i e-booki na SzokWiedzy.pl.

W formie skróconej należy zaznaczyć, że USA od 1945 roku czerpie olbrzymie zyski z narzucenia światu dolara i systemu finansowo-kredytowego z wszystkimi instytucjami finansowymi. Natomiast Polska jest krajem podległym systemowi. Nie czerpiemy, my jako naród żadnych zysków będąc w systemie bankierskim. Od 1989 roku jesteśmy płatnikiem i dawcą zysków systemowi finansowemu.

Skąd zatem nowe domy, samochody, firmy w Polsce?

W porównaniu do czasów komunizmu, wiele rzeczy zmieniło się na dobre. Została uruchomiona własność prywatna i to co nazywamy przedsiębiorczością.

Wielu z nas może zarabiać więcej, dzięki własnej ciężkiej pracy. Pomijam tutaj biznesy, które powstały z afery typu FOZZ. Piszę tylko o tej uczciwej części społeczeństwa.

Mamy pełny dostęp do edukacji, można swobodnie zakładać firmy czy ubiegać się o lepsze posady.

I to jest duży pozytywizm obecnych czasów.

Negatywną czy wręcz kryminalną rzeczą czasów pokomunistycznych jest rola i zachowanie polityków. To przez ich niewiedzę, sprzedajność, po 25 latach mamy tak niskie zarobki w porównaniu do Niemiec, Francji czy Wielkiej Brytanii.

Te kraje wcale nie są super zarządzane. Tam również panuje korupcja polityczna, kłamstwa medialne i notoryczne oszukiwanie społeczeństwa.

Jednak te państwa dostały szanse na rozwój.

Polska poprzez tzw. plan Balcerowicza i słynny popiwek, czyli zablokowanie wynagrodzeń, została zahamowana w prawdziwym, realnym rozwoju gospodarczym. Te kilkuprocentowe wzrosty gospodarcze miały i mają za małe znaczenie w rozwoju, na tle budowania PKB z kredytu. Z jednej strony więcej produkujemy i sprzedajemy, z drugiej strony więcej się zadłużamy. Aby wykupić nadmiar produktów czyli wzrost gospodarczy, musimy zaciągać kredyty, ponieważ wzrost płac jest za niski w porównaniu do wzrostu PKB.

Opisałem ten temat tutaj – https://geopolityka.robertbrzoza.pl/polska/wzrost-gospodarczy-prowadzi-do-kryzysu-ekonomicznego

Kiedyś musi przyjść kres takiej gospodarności.

Albo ludzie wyjdą na ulicę z braku pracy i pieniędzy, albo wyjadą za granicę. Gdyby kilka milionów ludzi nie stało się emigrantami, to bezrobocie i bieda byłyby jeszcze bardziej widoczne.

To politycy są największym nieszczęściem Polski

Oddali w obce ręce najważniejsze narzędzia, które decydują o majętności społeczeństwa i wysokich zarobkach. Uderzono tak precyzyjnie w polską gospodarkę, że nawet nie wielu z nich wiedziało co się dzieje, tylko z uśmiechem na ustach wdrażali podrzucone ustawy i Konstytucje.

Za tymi ustawami i Konstytucją Kwaśniewskiego kryło się oddanie gospodarki w ręce obcych instytucji. One tak kierują Polską, aby to korporacje osiągały jak największe zyski z naszej pracy.

Mimo tak trudnych warunków prowadzenia przedsiębiorstw, wiele osób zbudowało duże biznesy, dzięki czemu mogą zatrudniać pracowników. Tak samo jest z etatowcami. Dzięki własnej ciężkiej pracy, mogą godnie zarabiać, pracując w przedsiębiorstwach.

Gospodarka opiera się na przedsiębiorstwach i to im należy stworzyć super warunki do rozwoju. Również należy zabezpieczyć pracowników, aby nigdy nie byli wykorzystywani umowami na czas określony.

W dalszym ciągu w każdej chwili, możemy rozpocząć naprawianie gospodarki. Do tego potrzebujemy kilka ważnych narzędzi. Jednym z nich jest druga waluta – „srebrny”, czyli nowy system monetarny.

Dlaczego?

Zawsze kiedy następuje kryzys gospodarczy mamy fabryki, maszyny, narzędzia, pracowników. Brakuje tylko pieniądza do połączenia tych elementów. Jeżeli dodamy tam pieniądz, to nagle pojawi się praca, produkcja i wynagrodzenia.

Zawsze w każdym kryzysie brak jest pieniądza. Kiedy tylko dorzucimy go do gospodarki, natychmiast poprawia się sytuacja.

Jak jest dzisiaj?

Czy obecnie również brak jest pieniądza?

Zdecydowanie tak.

W wyniku:

  • wzrostu gospodarczego,
  • inflacji,
  • odsetkowości w kredytach,

gospodarka każdego roku potrzebuje dodatkowych pieniędzy, tj. ponad 100 mld złotych (wyliczenia Krzysztofa Lewandowskiego).

Co stanie się jeżeli ich nie dostanie?

Będzie (i jest) permanentny brak pieniędzy w wielu branżach. Brak pieniędzy to brak rozwoju firm, to brak dodatkowych miejsc pracy, to brak podwyżek wynagrodzeń.

Wszystko wiąże się z ilością pieniądza na rynku.

Od 1990 roku jego ilość jest za mała do występujących naturalnych potrzeb. Dlatego gospodarka nie ma pieniędzy na rozwój. Kredyty, które dostarcza system bankowy są drogie i destrukcyjne dla gospodarki.

Co stanie się kiedy wdrożymy drugi system monetarny?

Zniwelujemy brak pieniądza i zabezpieczymy gospodarkę przed atakami międzynarodowej finansjery. Takimi jakie uderzyły w Grecję, Islandię czy ostatnio w Rosję.

źródło – fragment raportu „System Monetarny czyli drugi krok do odbudowy Polski”.

system monetarny

. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. Nie chcesz stracić na inwestycjach? Chcesz dowiedzieć się co będzie z rublem, frankiem, dolarem? Nie wiesz jak założyć e-biznes? => MonitorowanieRynku.pl

.

Photo credit: upeters / Foter / CC BY-SA

 Chcesz otrzymywać informacje o nowych artykułach !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłała Ci info o wielu ciekawych rzeczach.

Twoje dane są bezpieczne

One Response to “Ba, my nawet mniej zarabiamy od zbankrutowanej Grecji”

  • Krzysztof on 25 marca 2015

    Dopóki mamy prąd i internet drugą walutą może być barter.
    https://bartersi.pl/
    Jako waluta elektroniczna jest już gotowy do działania. Gdy nie będzie Internetu wówczas pozostaje tylko handel wymienny za cokolwiek ale najszybciej okaże się że złoto i srebro w sposób naturalny jest najlepszą walutą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *