Szwajcaria jest lata świetlne przed Polską

frank650

Tajemnicą poliszynela jest wybór Szwajcarii przez międzynarodowych bankierów. Kraj ten był azylem politycznym w czasie wojny światowej. Przez banki szwajcarskie transferowane były miliardy dolarów na różne cele wojenne.

Po latach pielęgnowania Szwajcarii, mieszkańcy tego kraju są najbardziej świadomym narodem Europy, czego konsekwencją jest otwarta walka z międzynarodową finansjerą.

Szwajcaria krajem świadomym

30 listopada w Szwajcarii odbędzie się jedno z ważniejszych referendum ostatnich lat. Mieszkańcy zdecydują o sile swojej waluty, a tym samym o własnej przyszłości ekonomicznej. 

W referendum opowiadają się za następującymi nakazami:

  • zakaz sprzedaży złota przez (SBN) Szwajcarski Bank Narodowy,
  • zwiększenie rezerw w złocie z 8 do 20%,
  • sprowadzenie do kraju szwajcarskiego złota z Kanady i Wielkiej Brytanii.

Jeszcze do 1999 roku Szwajcaria miała walutę opartą na złocie. Konstytucja kraju wymagała, by frank szwajcarski miał pokrycie w 40 proc. w złocie. Wystarczyło im do tego prawie 2600 ton złota. Wtedy do akcji przystąpiło znane z korupcji MFW i nakazało sprzedać 60% złota.

Mimo próby osłabienia ekonomii, Szwajcaria wyrosła na najbogatszy kraj świata. Oparcie waluty o złoto spowodowało niską inflacje i stabilną walutę przez wiele lat. Mało tego, Szwajcaria ma aż trzy waluty, które pracują na silną gospodarkę.

Są to:

  •    CHF – frank szwajcarski – jest to główna waluta.
  •    CHW – frank szwajcarski WIR 
  •    CHE – Euro Wir

Po co im aż trzy waluty ?

Jest to przeciwwaga dla mechanizmu niszczenia krajów poprzez zmniejszenie podaży pieniądza.

Ekonomista Krzysztof Lewandowski twierdzi, że luka nabywcza w Polsce wynosi 315 mld zł. Oznacza to, że takiej sumy brakuje na rynku. Potrzebna jest do zakupu istniejącej produkcji. Obecnie, aby część tej produkcji nabyć musimy brać kredyty. Jeżeli Polacy nie będą zadłużać się na podaną kwotę 315 mld złotych, to firmy muszą bankrutować, ponieważ wytworzone produkty nie zostaną sprzedane. I właśnie po to potrzebujemy NIDPI i drugiej waluty czyli PSM, aby w gospodarce była wystarczająca ilość pieniędzy dla wszystkich osób.

To jest między innymi powód istnienia trzech walut w Szwajcarii.

Jakie będą skutki wygranej batalii o złoto ?

Szwajcarzy dokładnie pamiętają erę franka opartego na złocie, dlatego chcą powrotu tamtych czasów. Od 1999 roku Szwajcarski Bank Narodowy niszczy franka i zubaża społeczeństwo poprzez nadmierny druk rodzimej waluty. Sytuacja jest trochę patowa, ponieważ osłabienie wszystkich walut światowych względem franka powoduje mocny pieniądz, przez to eksport szwajcarski jest mało atrakcyjny cenowo dla klientów. To jest powód, dlaczego Szwajcarzy słyną z drogich i luksusowych produktów.

Część Szwajcarów nie chce niszczenia gospodarki, dlatego wraz z inicjatywą „Ratujmy szwajcarskie złoto” zgłoszonej przez konserwatywną Szwajcarską Partię Ludową (SVP – zebrała wymagane 100 tys. głosów) będzie walczyć o przyszłość kraju.

Parlament, władza wykonawcza i centralny bank namawiają do głosowania przeciwko inicjatywie SVP. Walka jest ostra, ponieważ wygrana w referendum obliguje centralny bank do zaakceptowania woli społeczeństwa. Efektem wygranej będzie przymus zakupu ponad 1000 ton złota i zahamowanie druku pieniądza.

Dla przyszłości kraju jest to znakomita sytuacja. Jedynie eksporterzy poniosą pewne straty związane z silnym frankiem, ale dzięki temu surowce do produkcji będą kupować w niższych cenach.

Znacznie gorsza sytuacja będzie dla osób, które mają kredyt we franku szwajcarskim. Wygrana w referendum na pewno umocni franka, wtedy raty kredytowe będą stopniowo wzrastać.

Obecnie kurs franka był stabilny, ponieważ bank centralny drukował masę pieniędzy, by osłabić walutę szwajcarską utrzymując kurs do euro na poziomie 1,2.

Niestety, ale paradoks tutaj jest oczywisty. „Frankowcy” będą płacić niższe raty kredytowe wtedy, kiedy bank szwajcarski będzie niszczył franka i zubażał społeczeństwo.

Proszę jeszcze popatrzeć na świadomość Szwajcarów.

Aby uczestniczyć w takim referendum, muszą znać prawdziwą sytuację o złocie, o finansjerze, o systemie kredytowym itd.

W Polsce możemy pomarzyć o takiej świadomości społeczeństwa. Gdyby była podobna do szwajcarskiej, moglibyśmy również takie wspaniałe cudeńka robić dla własnego kraju. Szwajcaria jest kolejnym dowodem na to, że istnieją rozwiązania, które pną gospodarkę w górę. Wystarczy je przeanalizować i skopiować.

Szkoda tylko, że nasi politycy o tym nie wiedzą.

. . ekonomia Robert Brzoza

P.S. 11 raportów/ebooków do pobrania. Teraz 1 Poziom za 25 zł => za darmo  SzokWiedzy.pl.

 Darmowe Info na Twojego Maila !

  Wpisz w poniższy formularz swoje imię, e-mail i kliknij przycisk „Uzyskaj Dostęp”, a ja będę wysyłał Ci najświeższe info o kłamstwach historycznych, sprzedawczykach polskich, zakłamanej ekonomii i wiele więcej…

Twoje dane są bezpieczne

 

7 Responses to “Szwajcaria jest lata świetlne przed Polską”

  • Skalpel on 24 października 2014

    Po pierwsze zacznijmy od tego, jacy „nasi” politycy? Marionetki zachodu. W wolnej polsce chyba nigdy nie było takich ogarniętych polityków albo byli – ale są skutecznie uciszani. Po drugie, aby u nas było to możliwe, ludzie muszą być świadomi świata, jak na prawdę działa i do czego zmierza. Niestety, ale takich świadomych ludzi jest garstka, ale każdego dnia ktoś zaczyna szukać informacji. Polecam każdemu póki jest internet. Po trzecie, jak wiemy polscy politycy i polskie media są kontrolowane przez zachód. A zachodowi, USA takie referenda nie są ani trochę potrzebne. Chętnie podyskuje na inne tematy z tym związane, ślędze pańskiego bloga od dłuższego czasu panie Robercie, obejrzałem mnóstwo filmów, wywiadów, przeczytałem mnóstwo artykułow i regularnie odwiedzam strony z tą tematyką. Moje obudzenie zaczeło się o odrzucenia TV, następnym krokiem był film Zeitgeist. Polecam każdemu! Z tym da się coś jeszcze zrobić.

  • Robert on 24 października 2014

    Na pewno da się coś zrobić.
    Teraz jest etap siania prawdy.
    Za niedługo będą żniwa :)
    To co dzieje się w Szwajcarii jest znakomitą lekcją dla społeczeństwa.
    Piszą o tym media.
    Być może ktoś pomyśli i połączy złoto, druk, inflacje z dobrobytem lub porażką.
    Zacznie główkować, szukać informacji.
    Dzięki Szwajcarom mamy argumenty w ręku.

  • Przemo on 26 października 2014

    Robercie ja bym tak radośnie do tych inforamcji nie podchodził to że w Szwajcarii społeczeństwo jest tak dobrze do edukowane w ekonomii nie oznacza tego że u nas takie cuda będą się dziać trzeba się przygotować do judeo polonii Polacy mają zupełnie inną mętalność niż niemcy szwajcarzy oni potrafią walczyć o swoje my nie dlatego będziemy na usługach żydów a powiedzenie wasze ulice nasze kamienice stanie się rzeczywistością

  • gargamel on 28 października 2014

    sytuacja Polski zacznie się poprawiać kiedy do władzy zaczną dochodzić ludzie którzy od con najmniej trzech pokoleń urodzili się w Polsce. patrioci. Niestety obecne elity to stolzmany, kalksteiny, bul komoruscy, potomkowie w jednej linii i do tego I stopnia po volksdojczach, dzialaczach UB i SB, werhmachtu, przechrzty z judaizmu. Myślę że wybór Ewy Kopacz to dobry krok. Jej córka to lekarka dość skromna a nie jakaś celebrytka. Ewa Kopacz zalicza wpadki ale niech pierwszy rzuci kamieniem ………

  • m on 12 lutego 2015

    Bzdury, fakt przeprowadzenia referendum w zadnym wypadku nie swidczy o swiadomosci osob ktore beda w nim glosowac. Niestety tak nie jest. Po tym i poprzednich referendach widac jasno, ze ludzie opieraja swoje wybory czesto na taniej propagandzie partii politycznych i niskich przeslankach.

    Owszem referenda to bardzo dobre narzedzie, ale to nie znaczy ze wszyscy sa na nie gotowi i poswiecaja czas na to aby rozsadnie w nich wybrac. Narzekanie na Polske jest bardoz modno, ale malo ktory z obecnych malkonentow mial okazje w ogole sprawdzic jak to wyglada za granica.
    Pozdrowienia z Genewy

  • Mateusz on 9 kwietnia 2015

    Robert Brzoza na ministra finansów. Talentu ekonomicznego nie zastąpi żaden dyplom.

  • Karlos on 16 lipca 2015

    Referenda mają sens, gdy społeczeństwa są świadome. A ich świadomość rośnie właśnie wtedy, kiedy referenda są powszechne i jest ich dużo. Ludzie czują wtedy, że coś od nich zależy, zaczynają się interesować problemami, uczą się na własnych błędach. Opinia, że naród jest ciemny i głupi nie jest prawdziwa. Naród się nie interesuje polityką i gospodarką, bo uważa, że to gówno, którego kijem przez szmatę lepiej nie ruszać. W sumie to prawda, ale gdyby to obywatele mieli większą możliwość interwencji i bezpośredniego wpływu na stan rzeczy, zaczęliby się interesować tymi tematami. Uczyliby się na własnych błędach. Jest jeszcze jeden plus: gdy Kennnedy próbował przywrócić parytet srebra, został zamordowany. Prawdopodobnie z tego powodu, przynajmniej wiele na to wskazuje. Narodu tak łatwo nie wymordują – i w tym jest siłą referendum.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *